Kiedy przemawia złoto, elokwencja jest bezsilna

"Kiedy przemawia złoto, elokwencja jest bezsilna", tak mówił Erazm z Rotterdamu. To powiedzenie ilustruje siłę złota trwającą przecież już tyle wieków. Obecnie nie użylibyśmy może słowa „złoto”, tylko „pieniądze”, ale sens jest ten sam. Okazuje się, że ludzie zawsze byli (niezależnie od narodowości) łasi na bogactwa. Wszelkie pozytywne stany ducha i intelektu nigdy nie były tak cenione, jak właśnie bogactwo. To przecież pieniądz ma obecnie największy wpływ na ludzi, to on budzi respekt i motywuje do pracy. Złoto obecnie nie wzbudza w nas takich emocji jak banknot. Dlatego bez żadnego żalu i sentymentu zanosimy nasze złote przedmioty do miejsca, gdzie znajduje się skup złota i zamieniamy je na gotówkę. Ona jest dla nas bardziej opłacalna, automatycznie jesteśmy w stanie przekształcić ją na coś wartościowego dla nas. Bezużytecznie leżące złoto nie wzbudza takich emocji jak portfel wypchany banknotami. Nie pociąga nas posiadanie złota dla samego posiadania, spoglądanie nań z zachwytem i miłością. Co innego jest w przypadku innych dóbr, z których możemy skorzystać, poza wpatrywaniem się na nie i zachwycaniem. Z tego też powodu punkty oferujące skup złota cieszą się popularnością. Do sprzedaży zachęca również dość wysoka obecnie cena za ten kruszec. Zazwyczaj bez sentymentu ludzie pozbywają się złotej biżuterii, zwłaszcza jeśli jest uszkodzona i jej naprawa byłaby zbyt kosztowna. Jeśli sentyment i odrobina żalu się pojawiają, to tylko do momentu ujrzenia pliku banknotów otrzymywanych w zamian za oddany złom.